sobota, 23 marca 2013

skrzynka po winie - wyzwanie

Pokażę dziś skrzynkę po winie  pracę tą zgłaszam na wyzwanie anielskie   ooooo tu :)
stara zniszczona skrzynka służy mi teraz jako skrzyneczka na "przydasię" ... a wiadomo "przydasiów" zawsze aż za dość!!!
muszę ją pilnować bo już jedna ze znajomych miała na nią chrapkę !!! :P
K. jak dojdę do formy psychicznej to Ci zrobię podobną :P nooo



Jeśli dożyję następnego postu to będzie fajny pomysł na jaja moim zdaniem oczywiście :-)))
Mam załamie nerwowe E. nie je już 5 dni... nie jest drobniutka jest wychudzona!!! wszystkie kosteczki wyszły na wierzch... dziś psycha mi siadła dosłownie :/
miłego weekendu
:* mocno

51 komentarzy:

  1. Współczuję... choroba dziecka to okropność.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo siły i wytrwałości! Głowa do góry, będzie dobrze!
    Skrzyneczka śliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Martuś a może warto zaczerpnąć porady lekarza skąd u małej biorą się takie "niecheci" do jedzenia a moze okaże się że ma jakies uczulenie i zle regauje na dany posilek albo moze warto jakos "inaczej" podawac jej pokarm... współczuje sytuacji dziecko niejadek to duuuzy problem wiem bo ja wlasnie bylam takim dzieckiem :) mama dwa razy lezala ze mna w szpitalu z powodu silnej anemii z ... niedożywienia masakra wiesz jak sie moja mama czuła? te spojrzenia pielęgniarek? ale dałyśmy rade. Głowa do góry musi być dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu byłam już u nie jednego lekarza ale nie trafiłam jeszcze na takiego co chciałby się nami zająć... twierdzą że jak przybywa to nie ma problemu - taka jej uroda... :/
      po Świętach jedziemy do następnego...

      Usuń
  4. Śliczna skrzyneczka Kochana. :)
    a dla Emilki dużo dużo zdrówka i apetytu

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj.
    Wcale się nie dziwię, że niektórzy mają chrapkę na Twoją skrzyneczkę...
    Przecież cudowna jest:-)
    Życzę Wam wszystkiego dobrego.
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skrzyneczka cudowna, życzę, aby jeden taki aniołek sfrunął z nieba i dał buziaka Twojej córeczce, by przywrócić jej apetyt. Ściskam Was, życzę zdrówka i sił <3

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie wyszła ta skrzyneczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Martunia współczuję Wam bardzo...
    A może spróbuj Emi przechytrzyć? Może jest coś, co Emi bardzo chciałaby mieć i spróbować warunkiem coś za coś.
    Pamiętam jak mój synek nie jadł kiedyś w chorobie - to jest coś okropnego, płakać się chce z bezradności.
    Może jutro będzie lepiej, wierzę w to! Buziaki.
    Skrzynka piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana uwierz mi, że wszystkiego próbuje...ona jak ma fazę niejedzenia to nawet słodkiego nie tknie...

      czasem ją przekupuje by jadła zabawkami nowymi... wczoraj mówię do M. że jadę do sklepu a Emi wtrąciła się do rozmowy " nie kupuj mi nic i tak nie zjem" - padłam ....

      Usuń
  9. Trzymaj się dzielnie, będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze,niedobrze...trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  11. skrzyneczka piękna , ale taki mały niejadek to faktycznie duże zmartwienie:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Skrzyneczka piekna :)Trzymaj sie kochana !!! Trzymam kciuki ,aby Twoja malutka zaczela jesc ,aby szybko wrocila do zdrowia !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Skrzynka urocza .. Ale smutno mi z powodu niejadka .... trzymam kciuki za apetyt :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. jest przecudna! oj wcale się nie dziwie znajomej:P a Em mam nadzieje że wróci szybko do zdrówka:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Skrzyneczka jest wspaniała- iście anielska:)
    Z moim sporo młodszym braciszkiem też zawsze były straszne problemy z jedzeniem, największe w chorobie- potrafił przez tydzień nie jeść absolutnie nic, a i wodę, czasem cudem herbatę z trudem udawało się w niego wmusić. Łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądał po kilku takich dniach:( Czasem pomagało włączanie go do przygotowywania posiłków, malowanie sokiem po kaszce, kleiku czy budyniu, wycinanie łódeczek z warzyw i żagli z żółtego sera, które potem "płynęły" mu do buzi, smażenie jajek przy użyciu foremek do ciastek(prawie dwadzieścia lat temu nie było jeszcze tych cudnych silikonowych jajecznych foremek;) czy układanie na talerzu jedzeniowych obrazków. Czasem pomagało- czasem niestety nie:( Oby i na Twoją Emilkę znalazł się sposób, bo rozumiem, że musisz się czuć fatalnie- kiedy Kornelka miała miesiąc i przez trzy dni nie chciała pić mleka,siedziałam i płakałam razem z nią:(
    Dużo zdrowia i apetytu dla Emilki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie czasem "klaskanie uszami" nie pomaga nawet :/

      Usuń
  16. Skrzyneczka na "przyda się " bardzo mi się podoba, ja gdybym takie chciała mieć to musiałyby stać w każdym koncie:)
    Życzę Ci zdrówka dla Emilki....nie wiem co to dziecko niejadek ponieważ moja Asia jadła wszystko ale rozumiem Twoja troskę jako matka, pozdrawiam Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Marcia wspolczuje. Z moim Aleksem tez takie problemy sa wiem jak to moze martwic. Skrzyneczka jest super! Trzymajcie sie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Skrzyneczka jest świetna

    Ja też miałam podobne problemy Tylko spokój może
    Cię uratować i wytwałość

    OdpowiedzUsuń
  19. Skrzyneczka przydasiowa świetna, a co do Emilki, to współczuję i trzymam kciuki mocno, żeby szybko nastąpiła poprawa :*

    OdpowiedzUsuń
  20. super skrzyneczka i szafa z tyłu również ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Skrzyneczka fajna bardzo...ale zmartwiłas mnie Emilka..ja ci tu truje o mało istotnych ludzikach a tutaj e. nie je a Ty nic nie mówisz...nic nie chce??nic a nic???a pije chociaż coś???może trzeba do lekarza jakiegos się udac..ja nie mam pomysłu co by jej tu podac:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pije ... dziś troszkę zjadła rosołku to już jestem szczęśliwa...
      kochana w domu wszystko kręci w okół jedzenia to niech tutaj będzie choćby nawet o postaciach których zachowanie wywołuje uśmiech ;)

      :*

      Usuń
    2. Dobrze że chociaż tyle...a postacie te mało istotne to oprócz uśmiechu wywołują jeszcze litość...przyanajmniej u mnie...no żal mi strasznie niektórych....

      Usuń
    3. ... o ja aż tak litościwa nie jestem ;)napiszę Ci na @ co rozkminiłam :D:D

      Usuń
  22. Piękna skrzyneczka! Oby apetyt szybko wrócił. Życzę dużo zdrowia całej waszej rodzince.

    OdpowiedzUsuń
  23. Martulka myślę,że powinnaś z Emilką udać się do lekarza i koniecznie porobić jej wszystkie podstawowe badania,jesli takich jeszcze nie robiłyście w ostatnim czasie.Może coś jej jest,stąd te niejedzenie? Ja wiem,że dzieci niektóre nie jedzą i wymyślają,bo sama byłam takim dzieckiem ale biorąc pod uwagę,że Emilka jest bardzo drobna trzeba tym bardziej to kontrolować. Dasz radę,bo kto ma dać jak nie Ty...Ty jesteś matką i Ty najlepiej wiesz co jej trzeba :)
    Głowa do góry,wszystko będzie dobrze,tylko działaj w tym temacie!

    Skrzyneczka cudna a i w tle widziałam śliczne brązowe krzesełka :)
    Ściskam Was dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzymaj się Martuniu. Ta wizyta to dobre rozwiązanie, za długo to trwa.
    Buziaki dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo Ci współczuję - trzymaj się. Życzę dużo zdrówka Emilce :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojej, sama wiem jak dzieci chorują, jakie to frustrujące dla nas rodziców, wieczne zmartwienia, idź z nią do lekarza, jakieś wyniki może???? Wszystkiego dobrego dla Was dziewczyny!!!!
    Skrzyneczka cudowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzymam za Was kciuki! Żeby było dobrze!
    Skrzyneczka super!

    OdpowiedzUsuń
  28. Skrzynka bardzo anielska,uroku to nie można jej odmówić:)Współczuję zmartwień,ja nie miałam takich problemów,ale jak dziewczyny radzą -do lekarza,a jeżeli nie potrafi pomóc to go zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  29. ile lat ma córeczka?trzymam kciuki, aby jej apetyt uległ poprawie
    a skrzyneczka cudowna, sama bym taką potrzebowała, jak wiadomo przydasiek w domu cała masa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domyślam się, że jest ciężko .... taka malutka
      niezmiennie trzymam kciuki za jej apetyt!
      trzymajcie się !

      Usuń
  30. Piękna skrzynka! A te uchwyty ze sznurka- super! Co do przydasiów- to prawda, że jakoś tak się dzieje, że ma się ich masę! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Skrzyneczka wyszła rewelacyjnie, a córeczce życzę aby jak najszybciej odzyskała apetyt:) pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  32. Skrzynka odjazdowa, trzymam kciuki za Malutką, daj znać co dalej!
    Pozdrawiam-D

    OdpowiedzUsuń
  33. Martuś, trzymam kciuki za Emi. Kurcze nooooo.
    I czekam na post o jajcach

    OdpowiedzUsuń
  34. Skrzyneczka cudna.
    Mój synuś też niestety należy do niejadków, ile ja się nad nim nachodziłam żeby coś zjadł. Jakieś dwa miesiące temu dwóch lekarzy polecił mi pewien syrop, który zasadniczo jest na alergię ale jednym ze skutków "ubocznych" jest zwiększony apetyt. Bardzo sceptycznie do niego podchodziłam bo nie lubię ani siebie, ani dzieci faszerować chemią. Po jakimś czasie wymiękłam bo mój czterolatek ważył tyle co niektóre roczniaki. Wykupiłam receptę i zaczęłam podawać. Już po dwóch dniach podawania syropu mój synuś przyszedł do mnie i powiedział, że coś by zjadł, wcześniej mu się to nie zdarzało. Uwierz mi mało się nie rozpłakałam ze szczęścia. Może musisz sie doradzić lekarza czy Twojej córci nie trzeba czegoś takiego podać. Nie napisałam wcześniej, mój synuś miał regularnie robione badania, wyniki zawsze w normie.Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  35. Maruniu wspaniala!!!
    kochana sily zycze:* mam nadzieje ze Emilka w koncu sie ugnie...sciskam:*

    OdpowiedzUsuń
  36. skrzyneczka cudna ...
    zycze dużo siły ... moja starsza to chudzinka a jak jej cos dolegało cieszyłam sie jak chociaz cos słodkiego zjadła ... wiem że to nie za ciekawe wazne ze cos jadła no al echudzinką jest ... może małej coś dolega, chyba ze taka uparciucha zniej ...
    pozdrawiam ciepluteńko i trzyma kciuki aby cosik ci zjadła

    OdpowiedzUsuń
  37. Skrzyneczka przepiękna :) Aby dostarczyć małej witaminek proponuję koktajl błonnikowy - siemię lniane, pestki dyni, słonecznika (świeżo obrane) zmiel w młynku do kawy (też zawsze na świeżo) i zmiksuj z kawałkiem jakiegoś owocu np. banana, wodą i miodem. Koktajl jest pyszny i dostarczy jej dużo witamin, może potem nabierze apetytu. Samo siemie lniane też jej możesz dawać do picia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Skrzyneczka piękna :-) Mój synuś też niejadek, więc dokładnie Cię rozumiem. Też miał tak (szczególnie w chorobie), że kompletnie nic nie chciał. Po tym też poznaję, jak nic nie chce jeść, że coś nie tak, że zaczyna się choroba. Myślę, że jak Emi dojdzie do siebie to może wróci jej troszkę apetyt.
    U nas to jest tak, że ciągle się to zmienia i ciągle szukam nowych sposobów podawania jedzenia. W tym momencie jesteśmy na etapie obiadu w postaci (wszystko osobno na drugie śniadanie, obiad i podwieczorek :-): ziemniak na drugie śniadanie, surówka na obiad, a na podwieczorek banan - a w nim podrobione na mini kawaląteczka mięso, tak by było niewyczuwalne - i na dzień dzisiejszy to jest jedyny sposób, aby Dawidek zjadał trochę miesa, inaczej w ogóle go nie zje tylko wypluwa :-) Zup w ogóle nie jada, pluje makaronem i ryżem, więc zup nie jada...
    Może jest właśnie coś, tak jak np. u nas baban, co Emi lubi i wtedy w nim mozna próbować coś innego przemycić?
    Np. u nas żółtko (bo cale jajko też nie da rady) przemycam w mleku. Po prostu wrzucam żółtko, mieszam je dokładnie i gotuję w wodzie, ta woda jest później taka jakby zagęszczona zółtkiem i potem w tym rozrabiam mleko w proszku dla dzieci. Inaczej jajko nie przejdzie, a próbowałam już na różne (wydaje mi się lepsze w smaku) sposoby :-)
    Tak to wymyśliłam, żeby przemycać w owocach inne rzeczy, na które w normalny sposób nie ma szans :-)
    Może jakoś tak udało by Ci się wzbogacić dietę Emilce. Tyle mogę doradzić z moich doświadczeń. Wiem jak to jest, bo też nieraz z siło opadam, bo coś co dobre jest dziś, jutro może już się nie sprawdzać i tak u nas właśnie bywa. Ciągle coś kombinuję :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E. zawsze wyczuwała jak chciałam coś przemycić ... potrafiła wyczuć kleik ryżowy w mleku... np. 150 mil mleka i pół łyżeczki kleiku :D o smakowych to nie wspomnę nawet...
      jak raz teściowa jej do zupy zmieliła mięsa to zjadła łyżeczkę zupy i zwymiotowała potem długo nie chciała jeść zup które były głównym pożywieniem!!!
      nie chciała trzymać jedzenia w ręce a jak ubrudzi się jedzeniem to krzyczy od razu żeby jej rączki umyć...
      jak widzi na zdjęciu że coś je to płacze że togo nie lubi...
      jak wezmę sobie przy niej kanapkę jem to albo krzyczy ... a czasem zwymiotuje...
      są czasem lepsze dni ale tych gorszych jest dużo więcej ...
      ehhh

      Usuń
  39. Kochana trzymaj się dzielnie - Emi przecież w końcu zgłodnieje.

    OdpowiedzUsuń
  40. trzymam kciuki,
    a skrzynka anielska piękna:)

    OdpowiedzUsuń