sobota, 24 stycznia 2015

ocieplacze

Cotton ball lights w takie dni jak dziś nie zastąpione choć u nas są króciutko to teraz sobie nie wyobrażam bez nich ...
kule świecące dają takie ciepło i radosne kolorki (u mnie pastelowe:P) Emilka na ich widok aż zapiszczała :-) hihi to jest smyk mamusin wie co fajne;)




















p.s. mamy przełom w jedzeniu E. mój czterolatek spróbował i zjadł pierwszy raz w życiu Danonka :D:D hihi

miłej soboty ;)aa i niedzieli ...

42 komentarze:

  1. Śliczne są, nie dziwi mnie, że zapiszczała heh :)) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesliczne :)))) Suuper wyszly Ci one :) No i moze ta Twoja Niunia teraz wiecej wszystkiego zacznie jesc :)) Trzymajcie sie cieplutko Martus !!! :) Buuziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne. Kupnem czy robilaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne:) ja mam w planie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze przyjdzie taki apetyt, że się zdziwisz:) a kule extra:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak ja bym chciała się właśnie zdziwić apetytem E. :-))))

      pozdrawiam

      Usuń
  6. Piękne kule takie wiosenne!:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny efekt, przytulne światełko.Cieszę się z Tobą, może Emila zacznie jeść, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie i kolorowo - wiosną powiało.
    Miłego wieczorku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiosna powiało a tu śnieg spadł!!! brrr :)

      Usuń
  9. A ja nadal nie ma cottonów ;( Marzą mi się,a jakże ale jakoś tak zawsze coś innego jest ważniejszego ;/
    He,moja córa też prawie nic nie jadła do 4 roku,tylko jakieś kaszki i mleko ;p A teraz jest wielkim głodomorem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to życzę Ci by te kuleczki sie Tobie spełniły :*
      a to ta sama córa co z ząbkami też mieliście przejścia??
      Nasz nawet mleka nie chciała ani kaszek tylko zupami żyła wywarem - brrr nie przypominaj mi nawet :)
      :*

      Usuń
  10. Marzą mi się takowe. Piękna Twoja wersja :) ja na swoją nadal nie umiem się zdecydować. Stanowczo za dużo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również uwielbiam cottony tym bardziej cieszę się,że mogę je sprzedawać.Często z okazji urodzin czy innych okolicznosci daję je w prezencie bliskim i widzę jaką radość daję.Już sporo moich bliskich je ma:)I też je lubią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cottony są świetne...
    Martuniu, jesteś przodowniczką komentarzową u mnie i przekroczyłaś dwie setki.
    Na 2.rocznicę bloga masz prezent, wybierz proszę czy chcesz tulipany z dzisiejszego posta czy różę, bo oba te obrazki przeznaczam na nagrody:-)
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mi się marzą te światełka... Gratuluję pierwszego danonka! Nawet nie wyobrażam sobie, jaka to musi być dla Was radość, a jednocześnie jaki problem ogromny macie z tym jedzeniem... Dalszych sukcesów życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby szło jak idzie z tym jedzeniem bo i tak jest niebo a ziemia z tym co było :)))

      Usuń
  14. Ja uwielbiam światełka w każdej postaci, a choinka mogła by być u mnie cały rok. Tylko szybko by się opatrzyła, dlatego zostaje po staremu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi to by była dopiero gratka w Lipcu choinka :D

      Usuń
  15. Też o takich marzyłam - na święta chciałam...
    nic to - mam już pierwsze życzenie na prezent od Mikołaja na ten rok ;-)))
    A Emilka po prostu... nie jada byle czego ;-))) może zostanie degustatorem ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaak E. degustatorem mam wrażenie jest od urodzenia :-))))

      Usuń
  16. Sliczne te kule :-)
    Gratulacje dla Emi :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaką fajną robią atmosferę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne kolory już tyle razy miałam je kupić ale zawsze coś, a Twoje robią wrażenie szczególnie w taka pogodę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne kulki a Emilce smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wiadomo cottony są the best !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniałe światło. Ciesze się że Danonek smakował. Moja Madzia była teraz chora i nic nie jadła przez tydzień, mimo że normalnie jest łakomczuszkiem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super kule! i trzymam dalej kciuki za E żeby jadła coraz więcej!

    OdpowiedzUsuń
  23. Super kule! i trzymam dalej kciuki za E żeby jadła coraz więcej!

    OdpowiedzUsuń
  24. Super kule! i trzymam dalej kciuki za E żeby jadła coraz więcej!

    OdpowiedzUsuń