wtorek, 21 stycznia 2014

Renowacja mebla cz.1

Kochani ponieważ dostaje sporo @ z zapytaniem jak maluję meble z prośbą o opis szczegółowy postanowiłam tu pokazać po kolei jak ja to robię.
Oczywiście renowacja to za duże słowo na moje umiejętności doświadczenie i domowe możliwości ale dla własnych potrzeb mi to wystarcza ...
mam nadzieję że komuś się przydadzą moje porady i skorzysta :)
a więc na początku szukamy inspiracji!!! nie kopiujemy ale przeglądamy meble w stylu który lubimy i te na których widok robimy WOW zapamiętujemy - zapisujemy
dla mnie źródłem inspiracji przede wszystkim jest blog Kasi http://cat-arzyna.blogspot.com/ właśnie Ona maluje takie meble że na ich widok robię WOW :-) Kasiu mam nadzieję, że nie masz mi za złe że pokażę tu Twoje prace ?


takie meble podobają mi się bardzo bardzo !!!




















druga inspiracja http://magdalena-secretgarden.blogspot.com/2012/11/kolejny-sekretarzyk.html



cudny

















http://miedzyczas.blogspot.com/2013/10/sekretarzyk-nr2.html


cudne prawda?????


















oczywiście moim obiektem molestowań będzie sekretarzyk Ludwik jest jeszcze nie skończony ... jeszcze sama nie wiem co z nim do końca zrobię bo pomysłów jest wiele a Ludwik tylko jeden



powiem szczerze że szukałam go chyba z pół roku jak nie dłużej ... ale jest!
















Jak jest Ludwik to połowa sukcesu ;) ZACZYNAMY!!!!
1. najbardziej żmudna nudna robota ... trzeba go oczyścić z wszelakich warstw farb lakierów itd...
i myjemy mebelek w płynie do naczyń ja używam Ludwika :D  myjemy raz jak wyschnie drugi i trzeci - nie żartuje ważne by mebel był dobrze odtłuszczony i czysty :)
rozkładamy sobie folie pod niego wybieramy miejsce gdzie on może stać kilka dni w rozsypce i UWAGA będzie się kurzyć i śmierdzieć ...
szlifujemy mamy do wybory :
 metoda chemiczna i tu przykład (droższa ale jak mamy dużo tak jak w przypadku Ludwika wywijasów warto zastosować)
mechaniczna - tu kurz leci podobnie jak przy kładzeniu gładzi na ściany :-)))
do czyszczenia używamy najpierw papieru ściernego grubszego ale max 60 i to do powierzchni gładkich a później "jedziemy" cieńszym np. 180, 150








kiedy ta robotę brudną mamy już za sobą idzie z górki!
jeszcze takie uwagi jeśli mebelek nie jest gładki to używamy nowego suchego pędzla do pozbycia się pyłu z zakamarków to jest ważne bo potem jak to przymalujemy to będzie LIPA!
i tu też ważna Uwaga jeśli chcemy by mebel był oczyszczony i np polakierowany bądź popastowany co da efekt jakby trochę wybielony musimy zedrzeć starą warstwę do zera !!! ale jeśli chcemy malować mebel tak jak ja to będę robić farbami to nie musi być tak do zera - musi być bardzo dobrze zmatowiona ta stara powierzchnia.
następnie znowu myjemy Ludwiczkiem z 3 razy i czekamy, aż wyschnie jeśli użyjecie   metody chemicznej radze poczekać 24 h jeśli mechanicznej około 12 wystarczy czasem jak sie skróci ten czas potem się okazuje, że farba zaraz się łuszczy ... więc warto poczekać
czym maluję 
ja używam śnieżki bo nie zdarzyło mi sie by mi zżółkła niektóre akrylowe farby i to droższe od Śnieżki żółkną przekonałam się na własnej skórze... 
 używam do tego pędzla grubość trzeba sobie dobrać odpowiednią i jeśli są tak jak u mnie gzymsy to muszę mieć też jeden cienki pędzelek ... 
ta farba jest biała by zrobić kolorek  dokupuje się pigmenty i miesza 

mieszam sobie w słoiku później to co zostanie zakręcam 
i tu uwaga jeśli chcecie kolor np miętowy, to uważajcie z tym pigmentem,  zawsze w słoiku wydaje on się jaśniejszy niż potem się okazuje na drzewie najlepiej robić sobie gdzieś próbkę myślę że ta różnica jest nawet do dwóch tonów a to sporo!
ja pierwszej farby używam ciemnej ponieważ mój mebel będzie przecierany ...
maluję dwie warstwy

tu już widać różnicę ta pierwsza fota: farba zaraz po nałożeniu druga po wyschnięciu...
gdy pierwsza warstwa wyschnie kładziemy drugą i zostawiamy mebelek na około 24 h do wyschnięcia idealnego :)
Ale mi długaśny post wyszedł .... koniec cz.1 :P

Jeśli macie do tej części jakieś pytania piszcie pod postem odpowiem jak będę umieć :)))
pozdrawiam ! 

55 komentarzy:

  1. Super poradnik Martuś, może i jak kiedyś w przyszłości skorzystam z Twoich rad.
    Miłego dnia Kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna instrukcja, na pewno wiele osób z niej skorzysta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieźle się zapowiada. Nie mogę się doczekać efektu końcowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne takie mebelki, mnie jednak przerażają ceny. Może coś kiedyś uda mi się upolować. Ciekawa jestem efektu końcowego :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to opisłaś. Ja nie maluję mebli w ten sposób, ale fakt Kasia jest w tym The beściak!!!! Czekam na cz II, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. naprawdę na tych dwóch ostatnich zdjęciach jest ta sama farba? Na pierwszym jest niebieska a na drugim szara - czy to jest już po przecieraniu? Ciekawa jestem bo też mam zamiar spróbować zrobić przecierki, tylko w dużo mniejszym rozmiarze :) Dzięki za odpowiedz, super ten post - bardzo pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę może Ci monitor przekłamywać kolory ale to ten sam kolor jeden co dopiero pomalowany a drugi wyschnięty :)

      Usuń
  7. no to czekam na efekt końcowy !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha ha...to robimy w tym samym czasie to samo:))) Ja walczę z witryną... owocnej pracy życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ludwik jest fantastyczny, warto było czekać!
    Dzięki za przepis na mebelki i na figurę:-))))
    Skorzystam z jednego i drugiego:-)))))
    Pozdrawiam Serdecznie, a co tam u Emilki?

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post:) Mnie by przerosło takie wyzwanie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. super to wyjaśniasz i bardzo fajny post! :) Co prawda nie mam miejsca na takie cudne meble, ale popatrzeć lubię i może kiedyś uda się coś zrobić, jak wiecej miejsca będzie:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak w prawdziwym serialu kryminalnym ...pozostawiłaś widza z niedosytem i w fazie tzw.oczekiwania...co trzyma nas w napięciu...swoją droga i teraz juz na poważnie zazdroszcze Ci odwagi ...Ja mam stary kredens w piwnicy ale boje sie go ruszyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha jak w prawdziwym dreszczowcu :D

      Usuń
  13. Bardzo się cieszę że przygotowałaś taki poradnik. Niedługo biorę się za krzesła, więc wszelakie wskazówki bardzo wskazane.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale masz fajnego Ludwika :))) Chciałabym mieć takiego gdzieś tylko dla siebie ale jak wiadomo,dom z gumy nie jest i nie ma gdzie wcisnąć :P
    Bardzo fajny kolor ten na ostatnim zdjęciu.Czekam na dalszą część,bo bardzo się wkręciłam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój dom tez z gumy nie jest i kurczy się miejsce na nowości ... a szkoda ;)

      Usuń
  15. Super tutorial, czekam na dalszy ciąg:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajnie objaśnione, czekam na resztę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastycznie i Tobie wychodzi przemalowywanie mebli- podoba mi się
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. tak dokładnie napisałaś, że może kiedyś sama się skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
  19. o jasny gwint! Ja mam do przerobienia taką skrzynkę niciową na nóżkach i zabieram się do niej jak pies do jeża/ pomalowana na grubo/. Czytam skrupulatnie i staram się zapamiętać jak najwięcej:) dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to bym od razu zakasała rękawy i malowała :P

      Usuń
  20. nie moge się doczekać efektu końcowego:)

    OdpowiedzUsuń
  21. super instrukcja! no i podziwiam za to szlifowanie.... ja nigdy tego nie robię, bo za leniwa jestem... przecieram rozpuszczalnikiem, troche papierem... a jak już jest bardzo " na wysoki połysk" to używam Fix primera firmy Fluger jako podkładu :-))).
    czekam na efekt końcowy- bedzie super!

    OdpowiedzUsuń
  22. Sekretarzyk jest śliczny ,chciałabym zobaczyć teraz ,zaraz efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem ciekawa efektu końcowego :D

      Usuń
  23. Ale się napracowałaś! Czekam na efekt końcowy i ściskam cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaintrygowana wzmożonym ruchem na moim blogu dotarłam po nitce do kłębka do Ciebie i jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam mój sekretarzyk jako inspirację :) Cieszy mnie to ogromnie! Cieszę się też ,że tu dotarłam, bo poznałam kolejne interesujące i inspirujące miejsce w sieci, do którego na pewno często będę powracać, bo pięknie tworzysz :) Ciekawa jestem niezmiernie jaki będzie końcowy efekt tej renowacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mam nadzieję że się nie gniewasz :))) piękne prace u Ciebie jest z czego czerpać inspirację :))

      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  25. Podziwiam Cię, że sama odnawiasz meble, ja to bym chyba nie wiedziała, za co się brać najpierw. Czekam na efekty i już wiem, że będzie super :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jestes niesamowita :D czekam na c.d.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaka niesamowita instrukcja wyszla ... trzeba jeszcze dodać,że do tego wszystkiego potrzebna jest cierpliwość :) za co cie podziwiam ...

    OdpowiedzUsuń
  28. Marta bardzo fany tutek i czekam cierpliwie na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super-przydatny post! Ale faktycznie - pozostawiłaś nas w takim napięciu... Czekamy na cz.II. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. świetnie pokazane:) też czekam na część II:)

    OdpowiedzUsuń
  31. kurcze Martus przepiękny ten ludwik naprawdę nie moge się doczekać efektu końcowego. co do farb to ja czaje sie na pomalowanie mojej starej szafy ale farbami Annie Sloan....kolory mnie powalają na kolana, tylko mam teraz problem przez który pewnie malowanie się przeciągnie- ni cholery nie mogę się zdecydować na jaki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję za instruktaż bo ja właśnie mam dwie szafeczki do przeróbki i za nic nie wiedziałam jak się do tego zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję za te przydatne informacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj kochana super, na pewno się przyda jak będę robić jakieś kombinacje i przemalowywanie mebelków. Właśnie się zastawiam nad szafkami w kuchni, ale jednak wygrywa kolor biały:)
    Wielki buziak dla ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję za tak szczegółowe wyjaśnienia :) fajny instruktaż

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetne szkolenie!! Śnieżka - nie wpadłabym na to, ona matowa jest???? Jak ja choruję na maly sekretarzyk - nawet mam jeden upatrzony ach !!! Twoj piękny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Suuper kursik :):) To Ja czekam na efekt koncowy :) Ciekawa jestem jak bedzie wygladac Zapewne Pieknie :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj pięknie się zapowiada nowy nabytek. Strasznie lubię jak ktoś odnawia meble i pokazuje efekty na blogu. Jestem bardzo ciekawa efektu końcowego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał jak już skończysz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie wiedziałam, że można malować meble , taką farbą do ścian i sufitów:)
    Dziękuję za zdradzenie Nam swoich sposobów:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziękuję za taki szczegółowy opis! Nie wszystkie koleżanki, chcą się dzielić swoimi trikami :)

    OdpowiedzUsuń