czwartek, 1 listopada 2012

transfery na tkaninę

Pufy z IKEA niegdyś bielutkie, czyściutkie ...
Emilka je splamiła w nic- a to sokiem, a to czekoladką... i co zrobić z tym?? no wiadomo ten kto szyć umie machną  by  pokrowiec nowy ale ja ... nie umiem... nowych pokrowców do kupienie nie widziałam... wyprawa po tkaninę a potem do krawcowej to tak jak - sójka za morze... może kiedyś dotrę a tymczasem zrobiłem je tak...  poplamiłam herbatą i kawą jeszcze bardziej i naniosłam transfery... efekt tymczasowo mnie zadowala :)))




















wydaje mi się że dobrze wyglądają teraz przy moim postarzanym stoliku ... mam zamiar jeszcze bardziej je splamić...
transfer robiony dwiema metodami jedna to rozpuszczalnikiem a druga to naprasowanka (ta wyraźniejsza) - po praniu połowa naprasowanki zeszła... obdarłam ją miejscami i naniosłam transfer właśnie rozpuszczalnikiem.

pozdrawiam



51 komentarzy:

  1. Jak dla mnie efekt ekstra, no i bardzo pomysłowy. Niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  2. Transfery to dla mnie jakaś tajemna wiedza...

    OdpowiedzUsuń
  3. pomyslowa jestes,pufy wygladaja rewelacyjnie:P

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacyjnie wyglądają!!!Pozdrowionka:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe, nieźle to wymyśliłaś :) Teraz wyglądają, jakbytakie były od nowości.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. super- postarzyłaś je bardzo fachowo- prawdziwy vintage Ci wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie wyglądają bombowo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. super, masz pomysły genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny efekt :) Ja mam w domu też dwie pufy do metamorfozy......może się zainspiruję ? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wyszły:). teraz okazuje się, że Emi przyczyniła się do tego niesamowitego efektu:). Ja jeszcze nie próbowałam naprasowywanek:)
    buziaki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  11. No piknie!! Lepiej bym tego nie wymyśliła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. te plamy wyglądają bardzo profesjonalnie, jakby były zaplanowane i celowe. super. gratuluję Ci pomysłu.
    ps. już na stałe dobrze ze spaniem? u nas niestety nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w nocy śpimy dobrze za to w dzień jest jada śpi tylko ze mną ... i to chwilkę a potem jest nie wyspana i daje czadu ...

      :*

      Usuń
  13. wyglądają doskonale znaczy służą im zabrudzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Vintage jak nic! Martunia wyszło super, podoba mi się bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny pomysł z tymi pufami, Ty to masz pomysły!:))efekt bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj twoja głowa pełna pomysłów!!!!!! Jestes niemożliwa, zapiszę sie u Ciebie na prywatne lekcje!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo, ale to bardzo fajny pomysl, skad ty bierzesz te transfery?? gotowe kupujesz czy drukujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grafikę z sieci czasem coś na swój pożytek przerabiam :)))
      papier na naprasowanki kupuję a te przenoszone rozpuszczalnikiem drukuję i na ksero muszę odbić bo nie mam laserówki :)
      buziaki

      Usuń
  18. Pomysłowa z Ciebie kobietka:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. I pomysł i wykonanie jest rewelacyjne!!! :)
    Jesteś baaardzo praktyczną kobietą. Zaoszczędziłaś na materiale i krawcowej z wspaniałym efektem SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  20. swietnie odnowione...pomyslu i zapobiegliwosci gratuluje....

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak super, Ty to masz pomysły, plam nie widać, transferki piękne, jakbyś nowe pufy do domu zakupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. za każdym razem mnie zachwycają twoje pomysły ;) nie widać plam nigdzie ;_)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie pasują idealnie do twojego domku...a takie nowiuteńkie gładkie nie miały by tego czegoś:)

    OdpowiedzUsuń
  24. super efekt, widzę, że główka pracuje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. citra użyłam a to nie rozpuszczalnik?? tak ogólnie chciałam ująć ... :)))

      Usuń
  26. Genialne! Też bym tak zrobiła:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Podziwiam twój talent i pomysłowość

    OdpowiedzUsuń
  28. No nie wytrzymam:)))) brak mi słów, jesteś niesamowita:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Efekt jest taki świetny, że koniecznie zostaw tak na stałe! Pięknie, pięknie... Ja też takie chce... a nie umiem robić transfery i nie wiem jak za to się zabrać... a takie fajne rzeczy wychodzą...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem pod wrazeniem!Pomysl genialny! Zapisuje go sobie, bo z dziecmi i z czekoladkami nigdy nic nie wiadomo:)pozdrawiam / Magda

    OdpowiedzUsuń
  31. Super Martuniu, efekt bardzo mi sie podoba,jednym słowem poradziłaś sobie bez dwóch zdań... ja tak marzę o biały, no dobra jasnych okryciach ale przy Mani i psie to niemożliwe!!!
    Buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  32. efekt fantastyczny, metoda prob i bledow stworzylas niesamowite pokrowce, gratuluje
    nie moge sie napatrzec!

    OdpowiedzUsuń
  33. cudnei wyszły ... dla mnitr transfer to czarna magia pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy bym nie wpadła na takie pomysły jakie Ty masz! Dlatego podziwiam za pomysł i wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  35. Łał! Dla mnie to brzmi megaskomplikowanie - pewnie nie jest :) - i chyba wolałabym nowe pokrowce. Ale efekt bardzo ciekawy. Vintage'owy klimat jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  36. Rewelacyjny pomysł! Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  37. Pomysł rewelacyjny, pufy wyglądają jak ze sklepu. Juz jakiś czas temu zaopatrzyłam sie w papier do prasowanek i miałam plan pokombinować coś z poduszkami ale na razie pozostały tylko plany. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  38. fajnie wyglądaja :))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajny pomysł, podoba mi się efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń