czwartek, 30 sierpnia 2012

padłam na R...

... nie wiem kiedy powstanę....
Emilka miała we wtorek szczepienie, byłyśmy same bo Tatuś w delegacji ... ten dzień od samego rana pechowy jakiś był... Emilka wcześnie wstała... z katarem... marudziła... nie jadła... non stop na rękach moich... pojechałyśmy wcześniej by być pierwsze na to szczepienie... Emila bez drzemki południowej i bez jedzenia... pierwsze byłyśmy ale był sanepid ... wrrrr prawie 1 h opóźnienia Emi już na rzęsach chodziła...potem to szczepienie na myśl którego robi mi się słabo... Emi wrzeszczała bardzo... potem błogi spokój poszła lulu nawet mleczko zjadła ...
o 20 zaczął się koszmar... 40 stopni gorączki która co troszkę spadła rosła od nowa... Emilka jęczała pić nie chciała okłady z główki ściągała... i tak do rana... ja o mało na zawał nie zeszłam ... w dzień miała stan podgorączkowy, jeść nie jadła ale chociaż piła... miałam nadzieję że powtórki nie będzie ... niestety się pomyliłam ... co prawda gorączka mniejsza ale utrzymywała się do 4 nad ranem ... o zjedzeniu mleka czy piciu nie było mowy... dziś gorączki nie ma uffff ale Emi ani jeść ani pić... byłyśmy u psa jeść ... u kota... u kurki ... przy bajkach - nic ... a najgorsze że i pić przestała ... wsadziłam ją w samochód i pojechałam do miasta na frytki (kupnych frytek jeszcze nigdy nie odmówiła) zjadła kilka i popiła sokiem ... oby to był ten przełom...
ja padam na ryj... i ze zmęczenia chyba zasnąć nie mogę ... to chociaż się wygadałam... i pokaże Wam moją pierwszą poduchę - trochę przyjaraną :))) ale nawet pasuje z tym defektem do mojego kącika w jadalni :)))


























pozdrawiam ciepło :)

34 komentarze:

  1. No cóż są takie dni,ale "jeszcze tylko parę lat" i będzie łatwiej:)No z 16-latką już jest naprawdę fajnie.Pozdrawiam i trzymajcie się :) D.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze raz życzę zdrówka i odpoczynku! Oby to najgorsze było za Wami i Emi wydobrzała:) trzymam za Was kciuki mocno!:)))) a co do poduszki,to mi sie Twoje prace w tym temacie wszystkie podobają:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. A poduszki oczywiście świetne!I krzesła też!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się z Benkowem zgrałyśmy-ta sama godz.odpowiedzi :) Pozdrawiam raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia dla Emi, ale dziwi mnie, ze zrobili szczepionkę zakatarzonemu dziecku. Czy to nie ma znaczenia?

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm, no faktycznie dziwne, że Emi dostała szczepionkę mając oznaki przeziębienia, przecież szczepionka polega na wszczepieniu wirusa więc chore dziecko, które jest zaszczepione musi zachorować! ciekawe tylko czy w takiejsytuacji ta szczepionka zadziała? ja to nawet jakidęz moim Argoskiem do szczepienia to jak jest jakaś infekcja to weterynarz nie poda szczepionki! a tak poza tym to świetnie sobie wymyśliłaś to przekupstwo frytkowe:) poducha bardzo fajna i przyjaranie dobrze jej zrobiło:)) trzymajcie sięzdrowo i cierpliwie, pa

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tam, że przyjarana...druk fantastyczny!!!
    Szczepienie z katarem choćby tylko to troszkę dziwne...hmmm...oby mimo wszystko sie przyjęła, tym bardziej, że tyle miałyście cierpień przy tym...Trzymajcie sie dzielnie;***

    OdpowiedzUsuń
  8. swietnie ze przyjarana,przeciez ma z tamtych lat,teraz jest fantastyczna i realna:P;***
    oj bidulko ty moja teraz bierz poduche przytulaj sie spij i odpoczywaj Emi jak zglodnieje sama zawola ze jest glodna:****

    OdpowiedzUsuń
  9. Poduszka pasuje:)))A Emi biedna..no kurcze...ale u was z katarem dzici szczepią??u nas za nic w swiecie z katarem nie da rady...bo potem właśnie tego typu rzeczy mogą się dziać...albo i gorsze...ale już dobrze??

    OdpowiedzUsuń
  10. oj kochana współczuję Ci i to bardzo ale moja tez po dwóch szczepieniach miała ponad 39 gorączki ale jadła i piła...a podusia fantastyczna...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziwię się że Ci ją zaszczepili jak miała katar i wcale się nie dziwię ,że dostała takiej wysokiej gorączki.Bidusia:))Ty ją teraz dobrze obserwuj czy nie wszczepili jej jakiejś choroby przeciwko której miała być zaszczepiona.

    OdpowiedzUsuń
  12. och współczuję Ci kochana. przechodziłam przez to. Noc bezsenna dzień nie lepszy. Dasz radę. Wierzę w Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z "bozenas", jak można było szczepić dziecko przy przeziębieniu. Współczuję Wam. Oby nie było gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. poduszka świetna- czy to żelazkowy transfer? przypalemnie tylko dodaje uroku.
    A po szczepieniu tak się zdarza- Emilka walczy z wirusem i dlatego była bez apetytu. na pewno już jest lepiej♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak żelazkowy ... już Emi lepiej jeszcze tylko by apetyt wrócił :)))

      Usuń
  15. poduszka super tylko w głowę zachodzę co za lekarz szczepił chore dziecko!!! swoja droga to i po samej szczepionce może być temperatura. Współczuje i duuuzo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety są takie dni w życiu maluchów, ale jeszcze 3-4 lata i będzie OK. Potem będą zmartwienia o której to się wraca do domu. A podusia piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem szczerze, że Emila raz już była szczepiona z katarem i nic jej potem nie było- nasz pediatra jak osuchwo jest dziecko ok i ma gardło czyste to szczepi ... nawet tuż po antybiotyku... (ale nie każdym)
    różne są na ten temat wypowiedzi jak i na temat samych szczepień...
    Najważniejsze, że już jest lepiej nie gorączkuje tylko jeszcze apetyt... może tej nocy się prześpię :)))
    pozdrawiam dziewczyny :*

    OdpowiedzUsuń
  18. hmmm skąd ja to znam?:)
    poducha piękna
    pozdrawiam i dużo zdrówka dla Emi życzę

    OdpowiedzUsuń
  19. Duzooo zdrowka zycze, a poducha fajna jest:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Opinii o szczepieniach jest mnóstwo. Ja Stasia szczepiłam i nigdy nie miał jakichś problemów. Raz tylko jak ruszył nóżką to zrobił mu się w miejscu wkłucia obrzęk. Ale ja byłam jakieś pół roku temu szczepiona przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu i też po tej szczepionce nie czułam się najlepiej, a co dopiero taki maluch...
    Zdrówka dla Emi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ściskam mocno i dużo zdrówka życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymajcie się! Życzę małej Emi dużo zdrowia. Dziwne, że ją zaszczepili, Ja zawsze uważałam na katar i oznaki przeziębienia u mojego Szymona, ale każdy lekarz widać inaczej podchodzi do szczepień. p.s. poduszka śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. zdrowia dla córci! Poducha fajna, ale ... spróbuj z citro, efekt duzo lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj, duuuuużo zdrowia życzę! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ściskam i oby było lepiej... Zdrówka Małej

    OdpowiedzUsuń
  26. Dużo cierpliwości,zdrowia i spokojnej nocy:))
    Poducha fajna, ach bardzo ładna :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Poducha piękna i kącik piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cóż mamusie tak już mają że nie dosypiają :( Zdrówka Wam życzę i pozdrawiam ciepło A poducha rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  29. chore dziecko to koszmar jak nic, za to poduszki są gicio:)

    OdpowiedzUsuń
  30. zdrowka bo jak dziecko chore to sie odechciewa wszystkiego:/
    Ja myslalam ze to @przyjaranie@ to jakis extra efekt:))) piekna poducha:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj, to miałaś przerąbane, ale chyba jeszcze bardziej dzieciątko, bo z chorobą dorośli się męczą, a co dopiero dzieciaczek... Współczuję i dużo zdrówka życzę!
    Podusia cudna wyszła, a "przyjaranie" tylko dodaje charakteru :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń